dynie sie psują! jak zużyć nadgniłe owoce...


Dynie tegoroczne wcześniej puściły kiełki, na szczęście nie wszystkie na raz, ale zaczęły już w grudniu. To sprawiło, że przy braku miejsca w zamrażalce i lodówce opracowałam kilka sposobów na zużycie nadpsutych dyni.

Okazało się, że dynia lekko fermentująca jest świetna do przygotowania chleba na drożdżach i piwie. Jeśli zapach lekko zepsutego miąższu nie jest odrzucający, to można dwie szklanki ze sokiem dodać do ciasta chlebowego, które ładnie to przerobi.


Nawet gdy jest nadpsuta, można taką dynię wstawić w naczyniu żaroodpornym (wyższym) do piekarnika i wypiekać przez 3 godziny, aż znikną wszelkie pleśniaki. Naczynie musi mieć miejsce na sos. Purée dyniowe można od razu zużyć na pierniki, zamrozić lub posłodzić i zawekować. Wekowana marmolada dyniowa, smażona kilkakrotnie z cukrem i odparowana, jest świetnym dodatkiem barwiącym do pieczywa jak karmel. 


Gorącą marmoladę wkładamy do suchych słoików i zakręcamy czystymi pokrywkami. Powinny same się zawekować.


Część dyni ładnie się przechowuje i można używać zarówno surowy miąższ jak i twardą część owocu pod skórką. Skórę najlepiej obrać, bo z czasem przechowywania, staje się lekko gorzkawa.


Jeśli dynia nie jest zepsuta, to można przygotować weki z zupą dyniową, z kawałków dyni zapiekanych w oliwie oraz śmietanie. Dobrze się przechowują, jeśli rozdrobniona zupa jest mocno podgrzana i umieszczona w suchych czystych słoikach. Tę zupę przygotowujemy jednak z dyni nie zepsutej, najlepiej obranej ze skórki, według tego przepisu.


W ubiegłym roku dynie lepiej się przechowywały, właściwie w tych samych warunkach. Kiełkowanie wewnątrz może zależeć od tego, czy nie zebraliśmy owoców zbyt dojrzałychOkazuje się, że dynie mają naturalny sposób rozwijania się z nasion, zwanych pestkami. Zaczyna sie już wewnątrz, korzystając z miąższu, dającego podstawowe warunki. Gdy psucie otwiera dynię, kiełki zielenieją, wydostając się na zewnątrz i zakorzeniają w ziemi, gdy bulwa dyni opada. U nas ten proces dzieje się na półkach spiżarki i ze zdziwieniem dostrzegam pleśń na owocach dyni, które mają wewnątrz masę kiełków. Część z nich udało mi się wysadzić do doniczek i w ten sposób uzyskaliśmy nowe, własne sadzonki. Na mokrej wacie, pod przykryciem, młode kiełki szybko się zakorzeniły.


Nasiona, które nie kiełkują, można zużywać jako pestki dyni, których jest masa. Suszone lub podpieczone w piekarniku można łuskać i dodawać do potraw. Zasuszone naturalnie, pestki dyni, mogą być używane jako nasiona. Pestki prażone, zapiekane do purée nie nadają się do wysiania, ale można je łuskać i uzyskać ziarna do chleba.


Z miąższu świeżego lub lekko nadniłego można wypiec ładne chleby. Zapach surowego miąższu, nie może być jednak zbyt zepsuty.


Aby zużyć większą ilość dyni, zastosowałam proporcje, takie jak na chleb drożdżowo-piwny, zwiększone 3x, ale dodatkowo użyłam słodkiego purée, mocno odparowanego oraz 1 kg maki żytniej razowej, pełnoziarnistej (oraz 5 kg białej zwykłej). Ciasto przekroczyło w nocy zawartość naczynia i zrzuciło pokrywkę. Wydaje mi się, ze spory dodatek miąższu wzmógł fermentację drożdżową.


W ten sposób, z części surowego miąższu powstała spora ilość chleba pszenno-żytniego dyniowo-drożdżowo piwnego, który świetnie smakuje nawet po zamrożeniu. Dodatek słodkiego smażonego purée zabarwił pieczywo na karmelowo, tak jak się często barwi chleb razowy.


Nie wyrzucamy więc psujących się dyni, tylko pieczemy, smażymy i wypiekamy chleby. Gdy dostrzegniemy pleśnie na dyniach, albo nawet gdy spłyną sokiem, można je w połówkach lub w całości (jeśli są zbyt miękkie) wrzucić na blachę i piec aby uzyskać słodkie purée. Ten surowy miąższ, który jeszcze nie ma dziwnego zapachu, można z powodzeniem dodać do chleba na drożdżach i piwie. Wszelkie bakterie pleśniowe sie wypieką, a lekka fermentacja dyniowego miąższu nawet polepszy wyrastanie pieczywa. Bułkolep okrągły upieczony w płytkim garnku Zepter, wysmarowanym olejem i obsypanym płatkami jest świetnym pieczywem, które pasuje do wszystkiego.


Purée dyniowe pieczone z dyń świeżych lub nadgniłych można wykorzystać do większych ilości piernika dyniowo-marchwiowego, który świetnie wypieka się w keksówce ceramicznej, a nastepnie mrozi.


Proporcje ze sprawdzonego przepisu na piernik dyniowo-marchwiowy zwiększyłam 4,5-krotnie. Najlepiej trzymać się sprawdzonych proporcji nie zmieniając i używać keksówek lub foremek do babeczek.

Y O U  M I G H T  A L S O  L I K E :
marmolada dyniowa purée słodzona
zupa dyniowa krem wekowana
piernik dyniowo-marchwiowy (4,5x proporcje)

nie marnuję...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wesołych Świąt Wielkanocnych 2018!

zimowe krajobrazy