dwa tygodnie upału i zimny majowy tydzień


Dwa tygodnie kwietnia zaskoczyły nas upałami, które sprawiły że wszystko wokół zakwitło, a rośliny ogródkowe zaczęły rosnąć w oczach i rozwijać pąki. Posadzona jesienią, nowa jabłonka papierówka dwukolorowa, pokryła się dużymi kwiatami, które zapowiadają pierwsze owoce. Piwonie czerwcowe prawie zakwitnęły, lecz w majowy weekend okazało się, że pogoda diametralnie się zmieniła i po kilkunastodniowych upałach temperatura w nocy spadła do zera, a w dzień wynosiła 3-5-7°C. Jabłonkę i piwonię okryłam plastikami.


Na polach kwitną dzikie wiśnie, które słabo owocują, zas jesienią, cieszą się nimi ptaki.



W związku z dużymi wahaniami temperatur, które nie są przewidywalne, rośliny wysiewamy na kilka sposobów. Zakupione w tym roku, plastikowe mini-szklarenki ogrodnicze okazały się najbardziej skuteczne przy tworzeniu przedsiewek w warunkach domowych. Ogórki śremskie, z nasion wychłodzonych na dworze, wykiełkowały w ciągu dwóch dni, a zioła zaczęły przerastać wielkość pudełka.



Kolejnym eksperymentem jest wysiew nasionek w krążkach torfowych oraz biodegradowalnych doniczkach. Pierwsze kiełki w pęczniejących krążkach pojawiają się nieco później niż w plastikowych szklarenkach z okryciem, ale mają ten plus, że można je będzie wysadzić bezpośrednio do cieplarni, gdy się ociepli. Najpóżniej kiełkują w odkrytych doniczkach.

W domu jest mało światła słonecznego, więc zrobiliśmy półki we wnęce okiennej, okryte folią, która zatrzymuje tam wilgoć jak w tropikach. Rośliny bardzo polubiły nasze cieplarniane warunki na piętrze, gdzie wieczorami, przy nagrzanym piecu, bywa 30-40°C.

Pomimo niskich temperatur, rośliny w nowo plowstałym inspekcie z desek drewnianych oraz plexiformu, zamocowanego wprost na zawiasach, powoli kiełkują i rosną przy świetle dziennym.


W tym roku zakupiliśmy dużo nowych nasionek typu: kocimiętka, maciejka, trawy ozdobne (m.in.pampasowe), floksy, dalie, cynie, portulaki, czarnuszki, orliki, porcelanke, farbownik, dziewannę, onętek, godecje i dzwonki. kocankę, miechunkę i dynie gruszkowe na suche bukiety, astry jesienne, lilie oraz trochę ziół typu: mieszanka bazylii, koper, pietruszka, rumianek pospolity, kminek, szałwia, anyż biedrzeniec, lubczyk ogrodowy. Część nasion już jest w gruncie, pod okryciem ze słomy lub w inspekcie. Cebulki irysów oraz gladioli umieszczam w ziemi na przełomie kwietnia/maja, zaś dalie dopiero po 15, gdy minie obawa przymrozków.

Najbardziej kontrowersyjne okazują się frezje, których naturalne warunki kiełkowania, wymagają dużo światła i chłodu, co trudno zapewnić u nas, przy nieoczekiwanych upałach dziennych i nocnych spadkach temperatur. Nie można ich trzymać w piwnicy, a co najwyżej w cieniu, więc cebulki powędrowały do doniczek z torfem.

Ochłodzenie, deszcz i duża wilgotność gleby sprzyjają przesadzaniu roślin ogrodowych, które samoistnie rozpleniają się w ogrodzie, takich jak malwy, oraz różnego rodzaju drzewka i krzewy.

Kwitnący żółtymi kuleczkami, złotlin "pleniflora" rozrósł się w ciągu kilku(nastu?) lat w kilkaset jedno-łodygowych krzaczków, które z łatwością wysadza się do innych części ogrodu. Z żółto-kwitnących krzewów rozsadzamy także forsycje, które dobrze się przyjmują (nawet w fazie kwitnienia) oraz żarnowce, te najbardziej naturalnie przyjete w obecnym klimacie rośliny, które, samodzielnie rozsiane, można napotkać na całej łące i w ogrodzie, w różnych fazach wzrostu.

Te kilkunastoletnie, największe, sięgają ponad 1,5m i mają bardzo duże korzenie. Zwykły polny żarnowiec może wydawać się zbyt pospolity do ogrodu, ale ma dużo walorów: naturalnie lubi tutejsze warunki, ma małe wymagania glebowe, zimą zachowuje zieloność, a wiosną barwi się na żółto masą kwiatów.

Dwie nowo zakupione lilie nie zawiodły, i choć wysadzone później niż ubiegłoroczne, zapowiadają ładne kwiaty.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wesołych Świąt Wielkanocnych 2018!

dynie sie psują! jak zużyć nadgniłe owoce...

zimowe krajobrazy