podlaskie półksiężyce


Te półksiężyce twarogowe piekła nasza babcia Jasia na Podlasiu i myśmy je uwielbiali. Nie wiem czy dodawała wtedy drożdże... chyba tak, ale na pewno sodę oczyszczoną. Kiedyś zapytałam ją o przepis, ale dzisiaj nie miałam już tych notatek, tylko trochę twarogu oraz serwatki. Wydaje mi się, że należało by dodać drożdże, choć niekoniecznie, bo najważniejsza w spulchnieniu tych pączków na oleju, jest właśnie soda oczyszczona. O właściwościach sody wiedzą głównie nasze babcie. Stosowały ją, zanim zaczęto używać proszku do pieczenia...

Składniki:
W moim przepisie trzeba samemu zrobić twaróg z tłustego, niepasteryzowanego mleka, w którym nie była zbierana śmietana. Babcia kupowała twaróg i robiła trochę inaczej. Ja wykorzystuję przy tym serwatkę ze zsiadłego mleka.
● 3l odlanego skwaśniałego mleka wiejskiego bardzo tłustego, z którego robimy taki oto twaróg:
● miseczka twarogu domowego
● 2-3 szklanki serwatki wymieszanej z domowym twarogiem... czyli niezupełnie odcedzonej
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
● ok. 1 kg mąki białej pszennej
● 4 jajka
● 15 dkg masła
● 1 opakowanie cukru waniliowego
● 1 mała łyżeczka drożdży w proszku

● 1 mała łyżeczka płaska sody oczyszczonej
● pół szklanki wiejskiego mleka do zaczynu drożdżowego
● 1 łyżka trzcinowego cukru na zaczyn
● olej słonecznikowy

dodatki do pozostałych wypieków drożdżowych na bazie tego ciasta:
● budyń waniliowy
● jabłka smażone z cukrem trzcinowym oraz cynamonem
● puszka rybna do małych pizzy, kminek, cebulka
● mleko tłuste lub śmietana wiejska do smarowania
● cukier trzcinowy lub kminek do posypania

przydatne:
● miska duża owalna z pokrywką
● płaska łopatka plastikowa
● 2-3 blaszki teflonowe grillowe wyłożone papierem
● patelnia-rondel do smażenia
● pędzelek



Ten przepis powstał właściwie spontanicznie, gdy z serwatki odlanej przy odważaniu twarogu, robiłam naleśniki. Do ciasta naleśnikowego wbiłam 3 jajka, ubiłam trzepaczką, dosypałam ze 3 szklanki mąki i rozmieszałam, wlewając serwatkę. Mąki dodałam tyle, ile było potrzeba, aby uzyskać konsystencję lejącą się, taką jak zwykle na naleśniki. Dodałam jeszcze szczyptę soli i es-flores oleju słonecznikowego, który jest potrzebny, aby nie dodawać oleju na patelnię przy smażeniu :) Usmażyłam kilka naleśników, a resztę masy użyłam do poniższego przepisu.


P R Z Y G O T O W A N I E
1/ podgrzewamy lekko pół szklanki mleka w mikrofali, a następnie do letniego płynu, dodajemy drożdże, cukier trzcinowy oraz garść mąki - mieszamy na zaczyn i odstawiamy pod przykryciem, aż zacznie bąbelkować

2/ do miski z ciastem naleśnikowym na serwatce, dodajemy twaróg domowy, mieszając trzepaczką, wlewamy następnie zaczyn drożdżowy, dodajemy łyżeczkę sody oczyszczonej i mieszamy, lekko ubijając trzepaczką

3/ dodajemy resztę mąki oraz kawałek masła w konsystencji lekko rozpuszczonej, mieszamy plastikową łopatką, a następnie wyrabiamy rękoma, dodając tyle maki ile potrzeba, aby z ciasta dało się wykrajać formy szklanką, tak jak na zdjęciu:


4/ ciasto powinno być w miarę luźne, więc mąki nie należy dodawać za wiele... odstawiamy je w misce pod przykryciem na co najmniej 2-3 godziny

5/ zabieramy się za ciasto, gdy porządnie podrośnie pod przykrywką: najpierw mieszamy, zbierając łopatką z brzegów miski

6/ bierzemy sporą garść ciasta i wykładamy na stolnicę, spłaszczając w placek, który można lekko uformować wałkiem na wysokość około 5-7mm

7/ podgrzewamy olej na wyższej patelni-rondlu i wykrajamy szklanką kółka z drożdżowego placka, które można przekroić na pół

8/ kładziemy półksiężyce na gorący tłuszcz i smażymy kilka minut, w międzyczasie odwracając (uwaga: bardzo szybko się rumienią)

9/ usmażone wykładamy na papier odsączający tłuszcz i jemy z miodem :) szybko się pochłaniają i najlepiej zjeść w ciągu doby, wtedy będą świeże



Półksiężyce można podać z miodem, bo są mało słodkie :) 
Miód jest zdrowszy od cukru i lepiej przyswajalny, nie doprowadzając do otyłości.


Do ciasta pieczonego nie dodawałam już cukru, tylko z wierzchu posmarowałam śmietaną i posypałam cukrem. Nadzienie, takie jak budyń lub konfitura z jabłek jest słodkie. Ciasto w keksówce ceramicznej rozcinamy i napełniamy budyniem. Po ostudzeniu można lekko posmarować masłem i dopiec od spodu.



10/ w ten sposób można przygotować większą ilość półksiężyców twarogowych lub z reszty ciasta drożdżowego zrobić dowolne wypieki... 
Ze względu hmm... na dietę - takiej ilości pączków byśmy we dwoje nie dali rady spożyć), resztę ciasta upiekłam w piekarniku, dodając:
- ugotowany z mniejszą ilością mleka budyń waniliowy do keksówki we foremce ceramicznej
- siekankę jabłkową, smażoną z cynamonem oraz cukrem trzcinowym, jako nadzienie zawijanych drożdżówek
- puszkę rybną w pomidorach oraz posiekaną cebulkę, mleko oraz kminek na brzegi małych pizzy


Jeśli ktoś lubi, to można z całej porcji ciasta usmażyć półksiężyce twarogowe podlaskie dla sporej grupy osób.


Smaki Podlasia opisałam tutaj, na macierzystej stronie mescargot.com.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
dygresja:
- o podlaskich półksiężycach wiedzą także ludzie w Kruszynianach, ale to już inna opowieść :)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Y O U  M I G H T  A L S O  L I K E :
donaty sopockie 

uwagi:
Wbrew pozorom, bardziej spieczone półksiężyce, lepiej nam smakowały. Można je wrzucać na patelnię z olejem od razu po wykrojeniu - dzięki sodzie momentalnie wyrastają. Zachowują smak twarogu...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wesołych Świąt Wielkanocnych 2018!

dynie sie psują! jak zużyć nadgniłe owoce...

zimowe krajobrazy